niedziela, 13 października 2013

ogólnie jest zajebiście, tylko w szczegółach tkwi beznadzieja.

nie wiem dlaczego, ale miałam jakąś potrzebę napisania tu, to pewnie przez tą nudę, która towarzyszy tej niedzieli, w zasadzie jak każdej niedzieli w roku szkolnym.
"mój Ty pysiaczku" :D
polski z wojtasem alkoholikiem 
więc właśnie, szkoła.. minął już ponad miesiąc. jest fajnie, świetna klasa, teoretycznie codziennie coś odwalamy, czasami już nie mam siły się śmiać. tylko czasem mnie ktoś wkurwi, ostatnio bardzo intensywnie działa mi na nerwy jeden osobnik, no po prostu zjeb :D 

a poza szkołą też pięknie, atrakcje co weekend, nie narzekam. dwie ostatnie soboty z miśkami, przedtem dobry melanż po którym do tej pory mam depresję :d a jeszcze wcześniej speed. 
na ten weekend również już sobie coś zaplanowałam, raczej na pewno skończy się na planach, no ale.. nikt nie zabierze mi marzeń ;p
chciałabym Ci wreszcie to powiedzieć, ale boję się że jak spojrzę Ci w oczy to zapomnę o wszystkim.

sama nie wiem czego chcę, wszystko ostatnio straciło jakiś sens i blask. 

już nie zasypiam z uśmiechem na twarzy. 
nie no, prawda jest taka, że nie chcę, na pewno.
a dlaczego jest smutno? bo kolejny raz dałam się omotać, a przecież obiecałam samej sobie.. wyszło jak zawsze. 
jestem beznadziejna, pod każdym względem, doskonale zdaję sobie z tego sprawę. niestety nie umiem tego zmienić.