mam uczulenie na chamstwo.. straszne, znoszę to coraz gorzej. wszystko rozumiem ale ile można obrabiać dupę innym.. wszystko ma jakieś granice. i tak najbardziej bawi mnie to jak ktoś robi to względem rzekomo bliskich osób.. brawo. nie wiem, chyba jestem jakaś inna, bo jakoś brzydzi mnie taka postawa.. ale chyba wreszcie uczę się mieć wyjebane na niektórych. nie warto, naprawdę nie warto.
milczenie - kiedyś mnie zabijało, teraz dało do myślenia. jakoś nie czuję tego braku i bólu. chyba naprawdę mija to głupie oślepienie. nawet umiem myśleć o kimś innym co już jest naprawdę dziwne :o chociaż nie, bez przesady, trzeba odpocząć od tego frajerstwa. to wszystko dużo mnie nauczyło. już nigdy nic tak nie rozegram, już nie popełnię tego błędu.. obym nie zbłądziła w tym postanowieniu.